Strona główna / Multimedia / Galeria / [GALERIA] MEKSYK: CAMPECHE (2015) / relacja 3

[GALERIA] MEKSYK: CAMPECHE (2015) / relacja 3

Sprawdź może...

[GALERIA] MEKSYK: CAMPECHE (2015) / relacja 2

To niewiarygodne, ale jestem tu już miesiąc. Minął jak tydzień. A wydaje mi się, że mieszkam tu od lat. Chociaż oczywiście nadal jestem tylko polskim bobasem na obcej ziemi. Gaworzę, wierzgam pulchnymi nóżkami, próbuję raczkować. Wszyscy się mną dziwią, sprawdzają i dają dziesiątki w campechańskiej skali Apgar. Pojawiło się nowe dziecko w rodzinie. Wokół aż roi się od meksykańskich mam, tatusiów, sióstr i braci. Wszyscy o mnie dbają, wciskają słodycze w dłonie, zabawiają i bacznie obserwują. A ja uparcie robię w pieluchy.

[WYJAZDY] MEKSYK: CAMPECHE (2015) / relacja 1

Choć podróż trwała dobę, już nocą tego samego dnia dotarłam do San Francisco de Campeche. Dowiedziałam się o tragedii w Paryżu i kolejny raz poczułam Bożą opiekę, której zaznaję w obfitości. Usłyszałam pierwszą piosenkę Juana Gabriela, zjadłam pierwsze tortille, poznałam pierwszych Meksykanów. Zaczęło się nowe i szybko przestałam myśleć o ostatnich sprawach, które zdążyłam (lub nie zdążyłam) załatwić w Polsce.