Strona główna / O nas / Odpowiedzialni

Odpowiedzialni

DUSZPASTERZE WMS

ks. Mirosław Stanek SDS

Pochodzący z Klimontowa ksiądz Mirosław przyszedł na świat we wspomnienie Świętych Aniołów Stróżów roku 1979. Na pierwszy rzut oka można by powiedzieć, że jest to człowiek wycofany i raczej stroniący od rozmów z innymi. Na szczęście to tylko pierwsze wrażenie – już po chwili rozmowy surową minę zastępuje szczery uśmiech.

Troska o trzech młodszych braci i dojrzewanie wśród nich spowodowała, że mały Mirek szybko dorósł i zajął się nauką. Od zawsze pasjonowała go historia, jednak Pan Bóg chciał go w innym miejscu. Wstąpił w szeregi Salwatorianów, a w 2006 roku został księdzem.

Poza świetną pamięcią do dat, ksiądz Mirek jest fantastycznym kucharzem. Wśród salwatorianów krążą pogłoski, że Stanek jest absolutnym mistrzem rosołu z kury (oczywiście pochodzącej z rodzinnego Klimontowa). Gotowanie pyszności to jego pasja, ale nie straszne mu próbowanie regionalnych specjałów z całego świata. Krokodyl, kangur czy świnka morska to tylko niektóre z nich.

Kalendarz księdza Mirka jest zawsze wypełniony różnymi ważnymi wyjazdami. Jako dyrektor Wolontariatu Misyjnego Salvator i konsultor do spraw misji podróżuje po całym świecie. Zambia, Tanzania, Indie, Meksyk, Peru, Czarnogóra, Albania, Białoruś, Węgry, Rosja, Australia czy Ukraina to tylko niektóre z odwiedzonych państw. W tym ostatnim,
na Ukrainie, od kilku lat wykłada w Instytucje Teologiczno-filozoficznym we Lwowie. Ponieważ bardzo lubi się uczyć, postanowił rozwijać się dalej. Po ukończeniu salwatoriańskiego seminarium odbył studia specjalistyczne z zakresu teologii fundamentalnej w Krakowie, gdzie obronił licencjat, a w 2011 uzyskał stopień doktora teologii z zakresu misjologii na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Śląskiego.

Oto nasz Ojciec Dyrektor – ksiądz doktor Mirosław Stanek.

Rozmawiały: Dominika Jurzec i Renata Pradel

ks. Marek Gadomski SDS

Przedstawiamy Państwu nowy nabytek Wolontariatu! Ksiądz Marek Gadomski to nasz WMSowy chichotek. Lubi pożartować, zaraża pogodą ducha i emanuje niezwykłym ciepłem. Interesuje się medycyną i liturgią. Wiele lat spędził na zgłębianiu chemii i nauk medycznych, ale ostatecznie postanowił być lekarzem dusz, a nie ciał. Księdzem jest od 2010 roku i ma na koncie kilka parafii w różnych częściach Polski. W szeregi WMS  zaproszono go w lipcu 2016 roku. Podjął wyzwanie!

Choć nie wygląda, jest sporym łasuchem. Uwielbia cukierki truskawkowe – „Można mi je wysyłać pocztą do Trzebini, ul. Głowackiego 3” – śmieje się kapłan. Padre Marek zaprasza szczególnie do Regionu WMS Trzebinia. To właśnie w „centrali” Wolontariatu sprawuje opiekę duszpasterską nad wolontariuszami. Lubi spędzać czas z ludźmi, najlepiej grzejąc się przy ognisku lub słuchając głośno  muzyki. Nie pogardzi wartościowym filmem, raczej produkcją sprzed lat niż goszczącą na najnowszych billboardach. Chętnie wraca do „Małego księcia”, ceni sobie prostotę i radość w codzienności. Czego oczekuje od posługi w Wolontariacie? – „Hmm… Boję się Kaczki. Chcę po prostu przeżyć! A tak naprawdę chcę kontynuować zadanie założyciela zgromadzenia Salwatorianów.” Życzymy powodzenia w misji specjalnej WMS!

Rozmawiał Szczepan Pęcak

ks. Adam Ziółkowski

Szanowni Państwo, oto Adam Ziółkowski SDS, nowy duszpasterz-Einstein w Wolontariacie Misyjnym Salvator. WMS dokonał absolutnie wybuchowego transferu, bo padre Adam jest z zamiłowania naukowcem, chemikiem i metalowcem. Po ukończeniu Wyższego Seminarium Duchownego Salwatorianów w Bagnie, w 2008 roku został wyświęcony na kapłana. Po rocznej posłudze w podwarszawskiej parafii rozpoczął studia z filozofii przyrody nieożywionej (kosmologii) na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Jego pasja do nauk ścisłych rosła, więc w 2011 roku rozpoczął drugi dzienny kierunek studiów z fizyki teoretycznej na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Jego licencjat z kosmologii (na podstawie pracy o Albercie Einsteinie) okazał się przepustką na studia doktoranckie. Ksiądz Adam mieszkał w Lublinie siedem lat, zgłębiając tajemnice Wszechświata, słuchając heavy metalu i grając w Wiedźmina. Podczas wakacji podejmował się zastępstw na różnych parafiach w Stanach Zjednoczonych. Łącznie spędził w USA ponad dwa lata (praktykę diakońską odbył na Brooklynie w Nowym Jorku)! Co drugi rok prowadzi zajęcia z filozofii przyrody ożywionej i nieożywionej w Bagnie. Uwielbia kino, na wyrywki zna odtwórców głównych ról w setkach filmów. Lubi jeździć samochodem, zwłaszcza gawędząc o zabójczych asteroidach i inteligentnych cywilizacjach pozaziemskich. Oprócz WMSu sen z powiek spędza mu finalizacja studiów doktoranckich z kosmologii. W Wolontariacie krąży pogłoska, że zna odpowiedzi na wszystkie pytania. Jeśli chcecie to sprawdzić, dołączcie do WMS. Ksiądz Adam najgoręcej zaprasza do WMS Lublin, gdzie jest opiekunem Regionu.

Rozmawiały: Mariola Kaźmierska i Monika Szczyrek

LIDERZY REGIONÓW

Katarzyna-Myjkowska


Katarzyna Myjkowska
Lubię MegaGrześki czekoladowe i tańce hulańce, a jeszcze większą radość sprawia mi pomoc drugiemu człowiekowi i uśmiech na jego twarzy. Gram, śpiewam i tańczę, często jadam pomarańcze (arbuzy częściej). Podjęłam wyzwanie wstąpienia w szeregi Misjonarzy i nie żałuję wcale! Tutaj jest mój drugi dom 🙂


Aleksandra-Czapla


Aleksandra Czapla
Wolontariat to moja druga rodzinka! Tutaj straciłam serce dla Albanii i arbuzów 🙂 Na co dzień studiuję budownictwo i wraz z regionem układam plany zawładnięcia światem. Pomaganie jest moją pasją, a jeśli przy tym mogę ewangelizować – to szczyt marzeń! Wolontariat Misyjny Salvator? Jestem na TAK! Polecam.


Róża Myrcik
Jestem studentką IV roku farmacji. Jestem optymistką, kocham czekoladę, uwielbiam się uśmiechać, żyć radośnie i na 100%, pomagać innym. Kocham spędzać czas z dziećmi, zajmować się najmłodszymi i uczyć się od nich tej dziecięcej szczerości i wdzięczności. Bardzo lubię spędzać czas aktywnie, odpoczywam w ruchu, moją największą pasją od najmłodszych lat jest taniec i gimnastyka oraz zdobywanie górskich szczytów, szczególnie tatrzańskich. O Wolontariacie Misyjnym Salvator dowiedziałam się będąc właśnie w Tatrach, na rekolekcjach z Ruchem Młodzieży Salwatoriańskiej.  W tym roku udało mi się wyjechać na misje do Węgrzech, mam ochotę na więcej!
Zapraszam do wstąpienia w nasze szeregi, polecam :D!



Urszula Skotny

W Wolontariacie Misyjnym Salvator działam od 6 lat, a więc niemal od początku jego oficjalnego istnienia. W WMS uczę się kontaktu z Bogiem, owocnie spędzam czas z wartościowymi ludźmi. Jeszcze bardziej cieszę się z najmniejszych rzeczy oraz dostrzegam potrzebujących wokół mnie. Chcę pomagać tu i teraz, cieszyć się życiem, „być bardziej”. Moją wielką miłością jest Albania – trzykrotnie wyjechałam tam na dwumiesięczne misje. Posługa na placówkach salwatoriańskich (w Jubice oraz Bilaj) była dla mnie czymś niesamowitym. Każdemu życzę podobnego doświadczenia!

Pasjonuję się zdrowym stylem życia. Studiowałam technologię żywności i żywienie człowieka w Rzeszowie. Obecnie jako „gorol wśród hanysów” studiuję biotechnologię na Politechnice Śląskiej. Próbuję nauczyć się ślonskiej godki, co sprawia mi niesamowitą radość! Uwielbiam spędzać czas z przyjaciółmi: gramy w planszówki, wygłupiamy się, a kiedy tylko możemy – uciekamy w góry! Angażuję się również w działalność Katolickiego Związku Akademickiego działającego przy mojej uczelni. W międzyczasie, wraz z innymi regionami WMS, układam plan zawładnięcia światem i zalania go miłością. Zapraszam wszystkich do wstąpienia w nasze szeregi!

 

 


Karolina Stępień

Jestem studentką matematyki i być może przyszłą nauczycielką – to jedno z moich marzeń.
Od dwóch lat Wolontariat Misyjny Salvator przygotowuje mnie i umożliwia podejmowanie różnych mniejszych i większych wyzwań.
To tu przeżywam wiele pięknych doświadczeń w moim życiu.
W roku 2017 posługiwałam na Ukrainie, współtworząc półkolonie dla miejscowych dzieci, w poprzednim pomagałam niepełnosprawnym.
Teraz czeka mnie kolejne zadanie: funkcja lidera krakowskiego regionu WMS.
A będę dzielić ją z moją kochaną siostrą, bo WMS to nasza druga rodzina. Będzie to trudne zadanie, bo wbrew pozorom bardzo się różnimy, ale działamy w jednym celu i nie raz udowodniłyśmy, że tworzymy zgrany duet 😉

 

Kinga Stępień

Mam 21 lat, studiuję pedagogikę społeczno-opiekuńczą na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie. Nie lubię pisać o sobie, dlatego poprosiłam kilku znajomych, by mnie opisali.

Jaka jest Kinga?
„Kinga należy do tej nielicznej grupy ludzi, których polubiłam od razu, od pierwszej rozmowy. […] nie czułam przy niej dystansu, który na ogół się czuje przy nowo poznanych osobach”
„Jest raczej zwykłym człowiekiem – wbrew sugestiom niektórych ludzi, jakoby była kosmitą, ale niestety również żaden z niej geniusz na miarę Tesli, Kopernika, czy Gatesa.”
„Woli spędzać czas w towarzystwie niż w samotności.”
„Czasem może za dużo gada i przez to nie zawsze potrafi być dla kogoś dobrym słuchaczem, ale stara się jak tylko może. „
„bywa leniwa, czasem postępuje chaotycznie i mało konsekwentnie oraz ogólnie nie lubi sprzątać.”
„za bardzo próbuje być niezależna i silna.”
„Nie do końca potrafi ułożyć sobie priorytety w głowie.”
„Lubi przebywać w gronie ludzi, jednak nie do końca potrafi walczyć o swoje i wykazać się asertywnością.”
„Przez długi czas myślałam, że jest normalną osobą, co znaczy, że umie stwarzać dobre pozory! Podczas naszej wspólnej misji na Ukrainie wydało się, jaka naprawdę jest i byłam bardzo pozytywnie zaskoczona takim obrotem spraw. Na pierwszy rzut oka spokojna i opanowana, pod wpływem nocy i doborowego towarzystwa zmieniła się w szaloną, pełną kreatywnych pomysłów osobę ze świetnym poczuciem humoru, która już nigdy w mojej opinii nie powróciła do swojego pierwotnego kształtu ;)”
„uważam ją za osobę odważną, niezależną i silną.”
„Wiele uczy się od innych i potrafi przyznać się do błędu.”
„To, co mnie jakoś ujęło w niej, to jak podczas naszej pierwszej rozmowy powiedziała, że jak będę miała jakieś pytania, to mogę zawsze do niej podejść i spytać.”

Chcecie wiedzieć, jaka jest Kinga? Wystarczy podejść i spytać!

 

Natalia Laskowska


Natalia Laskowska

Pochodzę z Chełma, natomiast studiuję w Lublinie. Jestem na IV roku medycyny. Do Wolontariatu Misyjnego Salvator należę prawie dwa lata. Na co dzień działam w regionie lubelskim, do którego serdecznie zapraszam! Dzięki Wspólnocie WMS mogłam przeżyć radość posługi jako wolontariuszka w Albanii i na Węgrzech. Te doświadczenia motywują mnie do systematycznej pracy w Polsce i dzielenia się radością płynącą z wiary. W wolnym czasie lubię grać w siatkówkę i pływać.

 

Magdalena Dziadowicz


Magdalena Dziadowicz
Jestem studentką II roku farmacji na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie. Moja przygoda z Wolontariatem Misyjnym Salvator rozpoczęła się w 2015 roku. Posługiwałam na placówce misyjnej w Rumunii, a na co dzień działam w Lublinie. WMS daje mi ogromne możliwości rozwoju, zwłaszcza duchowego. Umożliwia głoszenie Dobrej Nowiny w świecie, zaczynając już tu, bardzo blisko. Staram się realizować wezwanie: „Jeżeli możemy udzielić pomocy potrzebującym, jeżeli możemy pomóc tym, którzy są przygnębieni i smutni, jeżeli możemy wesprzeć i poprawić sytuację ludzkości, to naszą misją jest tego dokonać — jest to podstawą naszej religii”. Joseph F. Smith


Justyna Dalasińska
WMS to wspólnota, która daje mi możliwość realizowania swojego powołania – służby drugiemu człowiekowi. W moim życiu wiele się dzieje, do tego podobno dużo mówię i często się o coś uderzam 😉 Nieustannie modlę się do św. Antoniego, gdyż ciągle coś gubię. Jednak moją największą pasją jest… drugi człowiek! Uwielbiam poznawać nowych ludzi, inspirować się ich różnicami i odkrywać ich podobieństwa. Dlatego też od pewnego czasu zapaliłam się miłością do podróży, małych i dużych. Szczególnie tych autostopem. Jestem także  wielką fanką sportu, przede wszystkim siatkówki. W 2017 r. posługiwałam na placówce w Gruzji, gdzie pracowałam z osobami niepełnosprawnymi. Wiąże się to z kierunkiem moich studiów – pedagogiką specjalną. 


 


Jakub Kosiński
W WMS-ie jestem od 2012 roku, od 2015 próbuję z niego odejść :). Na szczęście nieskutecznie, bo w naszej Wspólnocie wciąż odkrywam coś nowego i coraz lepiej poznaję samego siebie. Na wolontariacie misyjnym byłem 2 razy: za pierwszym razem w Albanii, a następnie w Kenii. Obecnie nie mam planów wyjazdowych, ale staram się dzielić swoim doświadczeniem z innymi wolontariuszami. Mam to szczęście, że pragnienie pomocy mogę wykorzystywać zawodowo – jestem lekarzem w trakcie specjalizacji z chorób zakaźnych. Poza medycyną uwielbiam góry (zwłaszcza polskie Beskidy) i muzykę – śpiewam nie tylko pod prysznicem :).


Iwona Wincławska
Cześć. To ja, Iwona. W tej chwili jestem studentką drugiego roku slawistyki i pierwszego skandynawistyki w Gdańsku. Pochodzę z Węgorzewa, a właściwie to z Kalu – najpiękniejszego miejsca na ziemi! Wielką przyjemność sprawia mi uczenie się języków obcych (chciałabym poznać ich jak najwięcej!), odkrywanie nowych miejsc i poznawanie ludzi. Doceniam jednak czas, kiedy mogę być sama. W ciszy. I w naturze. Wtedy chyba najczęściej odnajduję samą siebie. W górach, nad jeziorkiem i w lesie. Baaardzo lubię też tańczyć, śpiewać i grać na moim ukulele. Pociąga mnie ładna muzyka i teatr. Uwielbiam jeździć na rolkach i na rowerze. I spacerować. Lubię, jak mogę zrobić coś dobrego i widzę, że inni się cieszą. To jest coś super.
Mam w sobie jakąś ogromną potrzebę dzielenia się tym wszystkim, co mam w sobie i czym zostałam obdarowana przez Boga, przez moich rodziców i przez wszystkich pięknych ludzi których spotykam, a którzy przyczynili się do tego, że jestem kim jestem. Stąd też pewnie moje pragnienie misji. Jestem w WMS-ie od roku, a ostatni lipiec spędziłam na placówce misyjnej w Albanii. To był dla mnie zdecydowanie niesamowity czas.
Jeśli pragniesz nieść Miłość innym i chcesz przy tym przeżyć przygodę swojego życia – zapraszam do WMSu! 😉



Patrycja Gorgol

W tym roku zaczęłam nowy etap w swoim życiu – studia. Jestem studentką geodezji i kartografii w Gdańsku. W wolontariacie działam dopiero rok, ale jestem pewna, że przygoda z WMS nie skończy się szybko. Spotkania ogólnopolskie, regionalne i inne akcje dają niesamowicie dużo radości, motywacji i energii do działania. A najwięcej uśmiechu na mojej twarzy wywołują wspomnienia w tegorocznej misji w Rumunii. Nie spodziewałabym się, że czas spędzony na organizacji zabaw dla dzieci może być tak wspaniały!

Wszystkich, którzy zastanawiają się czy dołączyć do WMS zachęcam i bardzo zapraszam do naszego regionu Elbląg! 🙂