Strona główna / Spotkania Regionalne / [SPOTKANIE REGIONALNE] Elbląg – styczeń 2018

[SPOTKANIE REGIONALNE] Elbląg – styczeń 2018

W sobotę, 6 stycznia, region elbląski Wolontariatu Misyjnego Salvator miał pierwsze w tym roku kalendarzowym spotkanie. Rozpoczęło się ono inaczej niż zwykle, gdyż większość z nas przyszła na czas, a nawet przed czasem! Wszystko to dzięki Patrycji, która zmotywowała nas, wolontariuszy, do szybszego przyjścia (nie wiem, czy tak było specjalnie, czy się pomyliły godziny…) :D. W każdym razie, spotkanie rozpoczęło się od uścisków, złożenia sobie życzeń noworocznych, po czym większość z nas udała się na parafialną Mszę Świętą, którą celebrować miał nasz opiekun. Wraz z Kasią, zostaliśmy na plebanii, ponieważ już tego dnia uczestniczyliśmy we Mszy Świętej. Jak spędziliśmy ten czas? Bardzo intensywnie! Postanowiłem się zdrzemnąć, gdyż uroki życia studenckiego bardzo dają się we znaki, zwłaszcza wtedy, gdy zbliża się sesja (ogólne niewyspanie, brak czasu na cokolwiek). Kasia natomiast postanowiła pójść do kaplicy, aby odmówić różaniec. Długo nie myśląc, postanowiłem pójść wraz z Nią, aby dotrzymać towarzystwa i spożytkować ten czas w nieco inny, niż zaplanowany przeze mnie, sposób :). Warto nadmienić, że była to także pierwsza sobota miesiąca. Gdy już byliśmy w kaplicy, dowiedziałem się (wcześniej były to tylko domysły), że Kasia odmawia Nowennę Pompejańską. Pomyślałem: „no okej, skoro wcześniej odmówiła 2 części różańca, to została 1, a więc maksymalnie jakieś 15 minut”. Nic bardziej mylnego! Będąc w kaplicy dowiedziałem się, że Kasia tego dnia jeszcze nie odmawiała różańca, a ponadto odmawia cały (4 części). Byłem tą myślą, nie ukrywam, trochę przerażony :D. Ale ostatecznie udało nam się wspólnie odmówić CAŁY różaniec! :).
Gdy wychodziliśmy z kaplicy, oto nadeszli, niczym Trzej Królowie i inni pastuszkowie, pozostali Wolontariusze wraz z Księdzem Rafałem. Nastąpiło oficjalne rozpoczęcie spotkania, w czasie którego nie zabrakło śmiechu, herbaty, konferencji, ciastek, sucharów (nie ma za co!), ustalania planów na przyszłość, czy dowiedzeniu się czegoś o przeszłości naszego Opiekuna regionu: księdza Rafała :).
I tak kończąc: co myślę o tym spotkaniu? Był to bardzo potrzebny czas jak dla mnie. I wiem, że choć nie wszyscy w regionie znają się dobrze, to mimo to stanowimy taką naszą Rodzinę, do której może dołączyć każdy: wystarczy tylko chcieć. Cieszę się, że udało mi się, pomimo wcześniejszych drobnych problemów dotrzeć na spotkanie, bo jak to już stało się naszym nieoficjalnym hasłem: „najważniejsze, że jesteśmy Razem!”.

Łukasz Werbowy,
Wolontariusz WMS