[SPOTKANIE REGIONALNE] Śląsk – styczeń/luty 2020

[SPOTKANIE REGIONALNE] Śląsk – styczeń/luty 2020

„Moim pokarmem jest wypełnić wolę tego, który mnie posłał, i wykonać jego dzieło”

„Przypadek to świeckie imię Ducha Świętego. Ja wierzę głęboko, że Jezus mnie prowadzi i zaprowadził tym razem do WMSu. Dwa dni mojego pierwszego spotkania regionalnego, które odbyło się w dniach 31.01-1.02 w Katowicach Bogucicach, były jakby „magiczne”- pełne Światła Chrystusowego, Jego obecności przy nas wszystkich. To był czas, kiedy wylewało się wiele łask. Pierwszy dzień może krótki, ale jaki wartościowy! Odwiedził nas Jacek – templariusz! Opowiadał wiele poruszających historii o tym,  jak Bóg jest wielki i jaką jest Miłością. Radykalnie mówił, co oznacza wierzyć, że wiara to nie zabawa, tylko świadomy wybór, że jest tylko jedna droga, droga Światła i każdy z nas jest powołany do świętości! Na koniec mogliśmy odpocząć w ramionach Jezusa podczas nocnej adoracji, po której nastąpiła najważniejsza rzecz tego dnia, czyli Eucharystia, gdzie mogliśmy przyjąć jego Słowo i odżyć dzięki Ciału i Krwi.

Przed samym snem wszyscy poczuliśmy się dosłownie jak w bajce, gdyż leżąc z zamkniętymi oczami słuchaliśmy historii Jonasza, a towarzyszyła nam przepiękna melodia wygrywana na dzwonkach Zaphir, dzięki której czuliśmy się jakbyśmy byli w samym środku tych wydarzeń.

Następny dzień był intensywny. Zaczęliśmy tak, jak każdy dzień powinien się zaczynać- godzinną adoracją i Mszą. Urzekło mnie, że podczas Eucharystii wolontariusze mogą dzielić się swoimi komentarzami do czytania, psalmu i Ewangelii. Wyjątkowa była dla mnie ta okazja do podzielenia się tym, co Słowo zrodziło w moim sercu.

Matka Teresa powiedziała: „Kiedy uśmiechasz się do drugiego człowieka jest Boże Narodzenie.” Właśnie to odczuliśmy, kiedy jedliśmy wspólnie, kiedy rozmawialiśmy, graliśmy w gry.  Uśmiech, radość, życzliwość – panowały wszędzie. Czuliśmy się jak w domu, jak w rodzinie, którą tworzymy. Bóg był w nas, a my w Nim. Na zakończenie Padre Wojtek pobłogosławił nas. Bez niego te dwa dni nie wyglądałyby tak jak wyglądały. To on – kapłan – dawał nam żywe świadectwo wypełniania woli Pana, głosił Słowo, które dotykało nas, dlatego z całego serca jesteśmy mu wdzięczni za ten czas! ❤

Kamil, wolontariusz WMS

***

Więcej zdjęć na naszym Facebooku -> [ZDJĘCIA]

Dodaj komentarz

Zamknij
×
×

Koszyk