[WYJAZDY] FILIPINY (2016)

Minęły już ponad 2 miesiące od naszego przyjazdu na Filipiny. Cieszę się, że dane mi jest przebywać w otoczeniu tych ubogich ludzi i uczyć się, że można być ciepłym, uśmiechniętym i otwartym pomimo życiowych tragedii, ubóstwa i bardzo złych warunków życia.  

(więcej…)

Czytaj dalej

Filipiny 2016 – Czy rana się zagoi?

Filipiny to kraj wielu kontrastów, odmienności, mieszanka kultur i języków. Odnaleźć się w tym nie jest łatwo, ale mimo to czuję, jakbym już to wszystko gdzieś widziała. To pewnie dzięki tym wszystkim zdjęciom i materiałom wideo, które przejrzałam w trakcie przygotowań do przyjazdu na Filipiny. (więcej…)

Czytaj dalej

[WYJAZDY] EMMAUS (2015)

Nasza misja zaczela sie ponad trzy tygodnie temu. Siostry sa dla nas bardzo uprzejme. Jestesmy im bardzo wdzieczne za pomoc jaka okazaly nam podczas pierwszych dni pracy. Nasz dzien zaczyna sie o godzinie 7.00 Wraz z siotrami jemy sniadanie. Pol godziny pozniej zaczynamy prace. Najpierw karmimy pacjentow,a nastepnie kapiemy ich. O godzinie 9.30 idziemy na spacer do ogrodu. Osoby, ktore sa na wozkach inwalidzkich sa zwozone na werande. O godzinie 10.30 mamy pol godzinna przerwe, po ktorej zaczynamy przygotowania do obiadu. Do naszych zadan nalezy m.in. miksowanie jedzenia dla osob, ktore nie sa w stanie polykac, nakrycie do stol oraz zalozenie sliniaczkow. Po obiedzie mieszkanki domu maja sjeste.

Czytaj dalej

[WYJAZDY] Autonomia Palestyńska (2014)

Placówka Beit Emmaus nie była moim pierwszym wyborem. Właściwie to mogę powiedzieć, że nawet nie była ‘moim’ wyborem. Pamiętam moment kiedy na jednym ze spotkań Paulina (która była tam w zeszłym roku) przygotowała drogę krzyżową ze zdjęciami z tego właśnie miejsca. Refleksje do każdej stacji oparte były o jej doświadczenie oraz historie tamtejszych pacjentek. Dość mocno poczułam wtedy w środku „nie, to nie jest miejsce dla Ciebie”.

Czytaj dalej

[WYJAZDY] FILIPINY, MANILA (2014)

Wszechogarniający swąd śmieci, psich odchodów i benzyny, przewijający się z ostrym zapachem proszku do prania i perfum; dziwnie schynchronizowany z rzęszącym dźwiękiem rozklekotanych motorów, tricykli i jeepney, przedzierającymi mózg klaksonami autobusów, muzyką popularnych hitów wydzierającą się na przechodnia z wielkich głośników i pozdrowień siedzących na krawężnikach nieznajomych, nie pozwala zebrać myśli.

Czytaj dalej
Zamknij
×
×

Koszyk