[WYJAZDY] Rumunia – Timisoara (2017)

Wyjazd do Rumunii był moją pierwszą przygodą misyjną. Początkowo najcięższe były poranki. Nic dziwnego, biorąc pod uwagę to, że chcieliśmy wykorzystać każdą chwilę i do późna byliśmy na nogach, przygotowując zajęcia na następny dzień czy też integrując się…

Czytaj dalej

[ŚWIADECTWO] Pocztówki Pana Boga/Wielkopostne przemyślenia o Rumunii!

[tabs type=”horizontal”]
[tabs_head]
[tab_title] ŚWIADECTWO [/tab_title]
[tab_title] GALERIA[/tab_title]
[/tabs_head]
[tab]

Jest taka cisza w człowieku, na której dźwięk milknie wszystko dookoła. Niepojęta. Irracjonalna. I takie ułamki sekund, kiedy wydaje mu się, że przez dziurkę od klucza zagląda do Raju. Rumuńskiego, dziecięcego, misyjnego Raju. A może w oczy Boga… A może we własne serce… A może i tu, i tu, i tu jednocześnie? Lecz… (więcej…)

Czytaj dalej

[GALERIA] Rumunia, Timisoara (2015) [relacja]

Długo zastanawialiśmy się co Wam napisać. Może zacznijmy od tego, że nasz dzień jest bardzo poukładany. Ach, właśnie - i precyzyjnie trzymamy się planu. Codziennie rano wstajemy o 5.30 i razem z Piotrkiem idziemy biegać, aby nabrać sił do dalszego działania. Potem wracamy ze spokojem do domu, bierzemy relaksujący prysznic i pijemy szklankę źródlanej wody. Schodzimy na jutrznię do kaplicy, a następnie punktualnie na Mszę Św. Mamy dużo czasu, aby zjeść bogate śniadanie z całą wspólnotą i dopracować plan zajęć. Równo o 22 odmawiamy nieszpory. Kładziemy się wcześnie spać, bo przecież sen to zdrowie!

Czytaj dalej

[WYJAZDY] Rumunia, Timisoara (2015) [relacja]

Długo zastanawialiśmy się co Wam napisać. Może zacznijmy od tego, że nasz dzień jest bardzo poukładany. Ach, właśnie - i precyzyjnie trzymamy się planu. Codziennie rano wstajemy o 5.30 i razem z Piotrkiem idziemy biegać, aby nabrać sił do dalszego działania. Potem wracamy ze spokojem do domu, bierzemy relaksujący prysznic i pijemy szklankę źródlanej wody. Schodzimy na jutrznię do kaplicy, a następnie punktualnie na Mszę Św. Mamy dużo czasu, aby zjeść bogate śniadanie z całą wspólnotą i dopracować plan zajęć. Równo o 22 odmawiamy nieszpory. Kładziemy się wcześnie spać, bo przecież sen to zdrowie!

Czytaj dalej

[WYJAZDY] Rumunia, Timișoara (2014)

Otóż codziennie czekała nas pobudka w okolicach godziny 6.30, by móc nabrać duchowej siły do pracy podczas mszy świętej połączonej z jutrznią o 7.00 w przyklasztornym kościele. W zależności od dnia mszę odprawiano w jednym z trzech języków: rumuńskim, węgierskim lub niemieckim, co w pewien sposób tworzyło taki misyjny klimat.

Czytaj dalej

RUMUNIA: TIMISOARA (2013)

Miejscem ich posługi była Timisoara. Pełnili równolegle role wychowawców i animatorów dla grupy dzieci oraz pracowników fizycznych. Po „misji” wrócili spełnieni i uradowani.

Czytaj dalej
Zamknij
×
×

Koszyk