Strona główna / Wyjazdy / [WYJAZDY] ALBANIA, BILAJ (2015) [relacja] / 2

[WYJAZDY] ALBANIA, BILAJ (2015) [relacja] / 2

  • RELACJA 
  • GALERIA 

,,Aby żyć, z miłości oszalej,
Nie zatrzymuj tego, co w sobie masz,
Otwórz dłonie i podaj dalej,
Niechaj miłość pozna świat!”

Z tymi słowami na ustach powoli zbliżamy się do końca naszego pobytu w tej cudownej przystani. To miejsce, gdzie po długiej wędrówce dotarliśmy, miejsce z dala od domu, od naszych rodzin
i otoczenia, to miejsce, gdzie można się zatrzymać i spojrzeć w innym kierunku. Miejsce piękne
i wyjątkowe w każdym jego calu. Miejsce, w którym zupełnie odwrotnie, bo częściej odczuwalny jest brak wody niż jej nadmiar, to jednak pełne tej właściwej, wody życia, pełne łaski Bożej.

Tutaj każdego z nas przygnał wiatr, dobiliśmy do portu, przeżyliśmy tu cały miesiąc w słońcu
i upałach, niejednokrotnie zmęczeni klimatem, pracą i samymi sobą. Zdarzały się dni, gdy bywało naprawdę ciężko, jednak nie poddawaliśmy się, bo nad nami czuwał Ktoś, Kto by na to nie pozwolił.

Wspaniały Latarnik, który wskazywał nam drogę za każdym razem, gdy odbijaliśmy od brzegu. Teraz, gdy nadchodzi czas powrotu nadal czuwa nad nami, jednych utwierdzając w drodze, którą podążają, dając im zdroje łask, innym wskazując kierunek odmienny od tego, do którego do tej pory podążali.
Zmienił się horyzont naszej widoczności, widzimy więcej i dokładniej, potrafimy patrzeć dalej.

W tym wszystkim ludzie, jakich tu spotkaliśmy, pełni miłości i dobra, bezinteresowni, wiecznie uśmiechnięci i najzwyczajniej w świecie kochani. Nikt do końca nie wie, czy więcej daliśmy od siebie, czy dostaliśmy. Jedno jest pewne, oszaleliśmy z miłości! Oszaleliśmy z miłości do drugiego człowieka, do naszej misji i staliśmy się jeszcze bardziej szaleni w oczach Boga.

Przeżyte tu chwile na pewno na długo zapadną w naszą pamięć, chociaż nie wszystkie jeszcze rozumiemy, wiemy, że czegoś miały nas nauczyć. Poznani tutaj ludzie, na zawsze już pozostaną w naszych sercach, te uśmiechy, każde życzliwe słowo, każdy gest, każdy moment, gdy dzieci na przywitanie wieszały nam się na szyję, pokazując jak cenne dla nich jest to, aby po prostu z nimi być. Każdego dnia zjednoczeni w modlitwie rośliśmy wspólnie w jeszcze większej miłości.

Teraz pragniemy iść do ludzi, dzielić się tą miłością, otwierać się na świat i potrzeby innych. Pragniemy nowi i odmienieni wrócić do tego, co zostawiliśmy przed miesiącem i działać. Pragniemy odczytywać wolę Bożą w każdym kroku naszej drogi tu na ziemi, by wszystko co czynimy przyniosło chwałę Niebu.

Z całego serca dziękujemy wszystkim, którzy wspierali nas w tym czasie. Teraz czeka nas najtrudniejszy dzień, dzień rozstania z dziećmi, pożegnania z Albanią, powrotu. Powrócimy jednak silniejsi i bogatsi o mnóstwo nowych, cennych doświadczeń. Powrócimy, by działać.

Sprawdź może...

[WYJAZDY] Zimowa misja albańska – WMS pomaga w Bilaj!

W tym roku Wolontariat Misyjny Salvator odwiedził placówkę w Bilaj także zimą. Szóstka wolontariuszy wraz …

[GALERIA] ALBANIA, JUBICE (2015) [relacja] / część 2

Jest 15 sierpnia, święto Wniebowzięcia NMP, odpust w Jubice. Wszelkie dyżury, zajęcia z dziećmi i prace fizyczne (oprócz tych w kuchni) zostały zawieszone. Nasi goście zostali uraczeni kolacją doskonałą: 3 rodzajami mięsa, 3 ciastami, 3 surówkami i pierogami. Prawdziwa uczta. Cały czas miałyśmy nadzieję, że niezaprawione żołądki wytrzymają nasze gotowanie.