Strona główna / Wyjazdy / [WYJAZDY] Albania, Bilaj (2015) [relacja]

[WYJAZDY] Albania, Bilaj (2015) [relacja]

  • RELACJA 
  • GALERIA 

Niezwykłym trafem losu …..
Nie wiadomo jak i gdzie…..
Do dziś szukamy odpowiedzi na nieznane nam dotąd pytania…

Albania to radość!!!
Entuzjazm!!!
Zachwyt nad życiem!!!

Po pierwszym tygodniu pobytu w Bilaj, wśród najcudowniejszych dzieci na świecie szukamy słów, by opisać bogactwo wrażeń i przeżyć. Oprócz tego, że nasza placówka położona jest w przepięknym miejscu, to jeszcze dzieci i mieszkańcy wioski nieustannie zaskakują nas dobrocią i radosnym usposobieniem do życia.

Kiedy rano idziemy do kościoła na medytację i Mszę św., delektujemy się zapachem rześkiego powietrza. Wiemy, że to ostatnie momenty świeżości świata i przyrody, gdyż po modlitwach upalne słońce zamienia krajobraz w pełen barw i zapachów wachlarz pociągający nas nieustannie do ciągłego odkrywania zaskakujących tajemnic przyrody i relacji międzyludzkich.
Przedpołudniowa praca jest dla nas okazją do zacieśniania więzi między nami. Możemy coś z siebie dać dla domu i placówki misyjnej, ale też sami poznajemy siebie, i to na ile nas stać. Odważne starcia z przerośniętymi zaroślami, łagodne plewienie zagonu arbuzów i melonów oraz artystyczne podejście do zwykłych porządków daje nam możliwość twórczego wykazania się w najbardziej pospolitych i nadzwyczaj zwyczajnych czynnościach. Wszystko jest dla nas nowe, zachwycające i smakujące na nowo.

Zajęcia z dziećmi to czas radosnego bycia i uczenia się od nich beztroskiego podejścia do życia. My, wykształceni, inteligentni i dorośli wolontariusze siadamy grzecznie do ławek szkoły życia i z bezwstydną gorliwością prymusów wpatrujemy się w naszych dziecięcych profesorów, studiując od nich słoneczne podejście do najbardziej elementarnych skrawków życia. Zachęcamy ich do zabawy, motywujemy, dajemy wyzwania do twórczego działania… i rozpływamy się z zachwytu patrząc jak zwykłe klocki drewniane zamieniają się w kosmiczne rakiety, kredki woskowe wbite w ziemię tworzą czarodziejski las, a puzzle pochłaniają bez reszty wciągając w nieznany świat.

Zachwyceni Albanią pokochaliśmy ją od pierwszego poranka. I to z wzajemnością. Miłość daje nam radość służby i bezwarunkowego dawania siebie nie pytając o to, co będziemy mieć w zamian. Nie oszczędzamy się, bo wiemy, że dzieci nie liczą minut, kropli potu i spożytych sił tylko dają… i dają… i dają… A my zaszczyceni wolontariusze WMS dziękujemy Bogu za możliwość codziennego zachwycania się Jego dobrocią i słodkością bycia z dziećmi.

Sprawdź może...

[WYJAZDY] Zimowa misja albańska – WMS pomaga w Bilaj!

W tym roku Wolontariat Misyjny Salvator odwiedził placówkę w Bilaj także zimą. Szóstka wolontariuszy wraz …

[GALERIA] ALBANIA, JUBICE (2015) [relacja] / część 2

Jest 15 sierpnia, święto Wniebowzięcia NMP, odpust w Jubice. Wszelkie dyżury, zajęcia z dziećmi i prace fizyczne (oprócz tych w kuchni) zostały zawieszone. Nasi goście zostali uraczeni kolacją doskonałą: 3 rodzajami mięsa, 3 ciastami, 3 surówkami i pierogami. Prawdziwa uczta. Cały czas miałyśmy nadzieję, że niezaprawione żołądki wytrzymają nasze gotowanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *