UKRAINA: BRZOZDOWCE (2013)

Pośród wielu miejsc posłania z ramienia Wolontariatu Misyjnego SALVATOR w minione wakacje po raz pierwszy znalazły się Brzozdowce na Ukrainie, gdzie grupa siedmiorga wolontariuszy podjęła się nietypowego i niełatwego zadania...

Czytaj dalej UKRAINA: BRZOZDOWCE (2013)

[WYJAZDY] WĘGRY, GALGAHÉVIZ (2012)

Kiedy mówimy o krajach misyjnych, zwykle mamy na myśli kraje Afryki, Azji, czasem Ameryki Południowej, może Albanię lub Ukrainę, ale na pewno na tej liście, nie pojawiłoby się takie państwo jak Węgry.

Czytaj dalej [WYJAZDY] WĘGRY, GALGAHÉVIZ (2012)

[WYJAZDY] Białoruś, Brasław (2012)

W ciągu całego roku członkowie WM SALVATOR uczestniczą w formacji. Jest to formacja ludzka, duchowa, misyjna, salwatoriańska i praktyczna. Każda z tych sfer jest ogromnie ważna.

Czytaj dalej [WYJAZDY] Białoruś, Brasław (2012)

[WYJAZDY] Kenia, Chaaria (2012)

Przez okres całego roku praca w Wolontariacie Misyjnym SALVATOR szła pełną parą. Można by powiedzieć: „Kolejny wolontariat; ileż można?!”. Ale przecież „żniwo wielkie, a robotników wciąż mało”. Różni ludzie - jeden cel: rozwój dzieła misyjnego.

Czytaj dalej [WYJAZDY] Kenia, Chaaria (2012)

ALBANIA: BILAJ (2012)

I stało się… Dnia 1 lipca pragnienie: kl. Artura, Agaty, Agnieszki, Ani, Gabrysi, Gosi, Piotrka oraz Basi, by nieść Pana Jezusa do serca każdego człowieka stało się rzeczywistością.

Czytaj dalej ALBANIA: BILAJ (2012)

ALBANIA: BILAJ (2010)

Mój pobyt w Bilaj trwał 3 tygodnie. Ledwo zdążyłam się przyzwyczaić do nieco innego klimatu, zwyczajów i ludzi oraz nowego trybu życia a już trzeba było wyjeżdżać.

Czytaj dalej ALBANIA: BILAJ (2010)

[WYJAZDY] Albania, Bilaj (2010)

Dla mnie Bilaj było przede wszystkim wielką niespodzianką – darem niebios ;) Pojechałam tam na czyjeś miejsce, decyzje podjęłam w ciągu kilki minut, na naszykowanie się miałam 2 dni...

Czytaj dalej [WYJAZDY] Albania, Bilaj (2010)

[WYJAZDY] Albania, Jubice (2010)

Drugiego sierpnia w ośmioosobowym składzie wyruszyliśmy w stronę Albanii, by odbyć tam miesięczny staż wolontariacki. Już sama podróż nie należała do łatwych: 1800 km zdołaliśmy pokonać w 30 godzin, zmieniając się za kierownicą.

Czytaj dalej [WYJAZDY] Albania, Jubice (2010)