[WYJAZDY] WĘGRY, SZŐD (2016)

Misje na Węgrzech mogłyby się niektórym z nas wydawać dość abstrakcyjnym pomysłem. No bo jak to tak? Nie dość, że blisko, to jeszcze na pewno nie możemy powiedzieć, że to kraj trzeciego świata. Ale już na pierwszej kolacji ksiądz Jurek (proboszcz parafii w Sződ i nasz gospodarz) obalił ten stereotyp. Tak naprawdę na Węgrzech czy w krajach Europy Zachodniej misjonarze są bardziej potrzebni.

Czytaj dalej [WYJAZDY] WĘGRY, SZŐD (2016)

[WYJAZDY] UKRAINA, BRZOZDOWCE (2016) [relacja]

Przed wyjazdem na Ukrainę w naszych głowach było pełno pytań i obaw – Jak to będzie? Kogo spotkamy? Czy sprostamy powierzonemu nam zadaniu? Jednak skoro to On nas tu posłał, to musi oznaczać, że jesteśmy właściwymi ludźmi na właściwym miejscu! Po dotarciu do Brzozdowiec obawy szybko minęły, a nasze serca przepełniła radość i zapał do pracy.

Czytaj dalej [WYJAZDY] UKRAINA, BRZOZDOWCE (2016) [relacja]

[WYJAZDY] Węgry – GALGAHÉVÍZ (2016)

O wyjeździe na misje myślałam już wcześniej, ale zawsze było coś – nauka, żeby dostać się na studia, w końcu wymarzone studia medyczne i jeszcze mniej wolnego czasu, ale udało się i Palec Boży przywiódł mnie do WMS. (więcej…)

Czytaj dalej [WYJAZDY] Węgry – GALGAHÉVÍZ (2016)

[WYJAZDY] GRUZJA (2015) [relacja] / część 2

Ten wyjazd pokazał nam jak wiele możemy nauczyć się od osób niepełnosprawnych. Z całą pewnością radości z najdrobniejszych rzeczy, przekraczania swoich granic i lęków. Dla każdej z nas jest to duże doświadczenie, które doskonale pokazuje, że dając znacznie więcej otrzymujemy. Jesteśmy wdzięczne Panu Bogu za spotkanych ludzi i za chwile, które mogłyśmy tutaj przeżyć.

Czytaj dalej [WYJAZDY] GRUZJA (2015) [relacja] / część 2

[WYJAZDY] GRUZJA (2015) [relacja]

Po przebytym miesiącu w Gruzji i pracy w Centrum św. Kamila stwierdzam że w ogóle nie trzeba być w pełni sprawną osobą żeby cieszyć się z życia i mieć bliską relację z Bogiem, często jest tak że to nie my powinniśmy uczyć innych ale sami czerpać przykład z życia innych, często na pozór słabszych od nas a jednocześnie tak bardzo silnych, silnych Bogiem i doświadczeniem !

Czytaj dalej [WYJAZDY] GRUZJA (2015) [relacja]

[WYJAZDY] ALBANIA, BILAJ (2015) [relacja] / 2

Z całego serca dziękujemy wszystkim, którzy wspierali nas w tym czasie. Teraz czeka nas najtrudniejszy dzień, dzień rozstania z dziećmi, pożegnania z Albanią, powrotu. Powrócimy jednak silniejsi i bogatsi o mnóstwo nowych, cennych doświadczeń. Powrócimy, by działać.

Czytaj dalej [WYJAZDY] ALBANIA, BILAJ (2015) [relacja] / 2

[WYJAZDY] WĘGRY (2015) [relacja]

Szia! Pełni smutku i żalu zakończyliśmy naszą posługą misyjną na Węgrzech. Jeszcze nie zdążyliśmy się dobrze rozpakować, a już tęsknimy za tymi ludźmi. To oni dodawali nam radość i siłę do posługi wśród nich.

Czytaj dalej [WYJAZDY] WĘGRY (2015) [relacja]

[WYJAZDY] Rumunia, Timisoara (2015) [relacja]

Długo zastanawialiśmy się co Wam napisać. Może zacznijmy od tego, że nasz dzień jest bardzo poukładany. Ach, właśnie - i precyzyjnie trzymamy się planu. Codziennie rano wstajemy o 5.30 i razem z Piotrkiem idziemy biegać, aby nabrać sił do dalszego działania. Potem wracamy ze spokojem do domu, bierzemy relaksujący prysznic i pijemy szklankę źródlanej wody. Schodzimy na jutrznię do kaplicy, a następnie punktualnie na Mszę Św. Mamy dużo czasu, aby zjeść bogate śniadanie z całą wspólnotą i dopracować plan zajęć. Równo o 22 odmawiamy nieszpory. Kładziemy się wcześnie spać, bo przecież sen to zdrowie!

Czytaj dalej [WYJAZDY] Rumunia, Timisoara (2015) [relacja]

[WYJAZDY] Albania, Bilaj (2015) [relacja]

Po pierwszym tygodniu pobytu w Bilaj, wśród najcudowniejszych dzieci na świecie szukamy słów, by opisać bogactwo wrażeń i przeżyć. Oprócz tego, że nasza placówka położona jest w przepięknym miejscu, to jeszcze dzieci i mieszkańcy wioski nieustannie zaskakują nas dobrocią i radosnym usposobieniem do życia.

Czytaj dalej [WYJAZDY] Albania, Bilaj (2015) [relacja]

[WYJAZDY] WĘGRY: GALGAHÉVIZ (2014)

>Już po naszej misji. Ten czas bardzo szybko minął, choć każdego dnia tyle się działo. Czym dla mnie był ten wyjazd? Za każdym razem wolontariusze podnoszą poprzeczkę coraz wyżej, stąd przyjeżdżając po raz drugi  w to samo miejsce przyznam szczerze, że  było ciśnienie i denerwowałam się, cóż my teraz musimy zrobić, żeby było jeszcze lepiej niż w tamtym roku?

Czytaj dalej [WYJAZDY] WĘGRY: GALGAHÉVIZ (2014)